Astroprognoza na Styczeń 2025

https://pixabay.com/pl/photos/ezoteryczny-astrologia-horoskop-652639
Wkraczamy w nowy miesiąc i nowy rok – rok, który będzie niezwykle dynamiczny pod względem zmian. W tym miesiącu będziemy świadkami jednej z takich zmian, gdy węzły księżycowe zmienią znaki. Nadal będziemy musieli zmierzyć się z retrogradacją Marsa, więc będzie wydawać się, że zaczynamy powoli, w bardzo refleksyjnym trybie, ponieważ Mars jest w ruchu wstecznym. Będziemy mieli także niewielkie, ale ważne połączenie między Saturnem a Plutonem, które będzie się rozchodzić falowo w tle, ponieważ oba poruszają się dość wolno. Zatem aspekt ten odgrywa rolę w tym miesiącu.
Pierwszym aspektem miesiąca jest wejście Westy do Skorpiona. Stało się to 2 stycznia.

Mozaika złożona ze zdjęć wykonanych przez sondę Dawn przedstawia planetoidę Westa w całej okazałości. Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCAL/MPS/DLR/IDA
Westa mówi, że tam, gdzie się znajdzie, będzie to świętość. Ta sfera życia wymaga naszego oddania i poświęcenia. Skorpion utożsamiany jest z naszymi wspólnymi zasobami. Wiąże się z intymnością, tajemnicami, lękami i tabu. Kiedy więc jesteśmy na terytorium Skorpiona, to bardzo głębokie i magiczne miejsce, czasami trochę przerażające, ale obecność Westy jest tutaj wyczuwalna. Westa jest kapłanką, która podtrzymuje wieczny płomień. Gdy wchodzi na terytorium Skorpiona odczuwa się inicjację do głębszych poziomów wtajemniczenia. Westa będzie w Skorpionie aż do 14 września, czyli przez mniej więcej trzy czwarte roku. Oznacza to, że do Twojego domu, który znajduje się w znaku Skorpiona dotrze dodatkowa energia z Westy. Westa również może wnieść ideę głębokiego skupienia, ale czasami praca w cieniu Westy może wywołać dyskusję na temat bycia ograniczonym. Może to być więc coś, co warto zbadać, szczególnie gdy Westa pod koniec roku zacznie się cofać. Ale nawet teraz, gdy wchodzimy w ten okres tranzytu, możemy zacząć dostrzegać, gdzie zasłanialiśmy wzrok i nie postrzegaliśmy sytuacji jako całości. Westa w Skorpionie poprosi nas o zbadanie tego, abyśmy mogli poczuć się bardziej wzmocnieni w naszej praktyce duchowej, a także ogólnie w obszarze życia, w którym Westa porusza się w naszych osobistych kosmogramach.
3 stycznia Wenus weszła do Ryb. To jest sfera, w której Wenus cieszy się życiem. Wenus jest wywyższona w Rybach, przez co serce wybucha. Jesteśmy zakochani w życiu. Jesteśmy zakochani w świecie. Jesteśmy zakochani we wszystkim, co żyje. Czujemy miłość bogów, miłość wszechświata, miłość duszy lub miłość nieodwzajemnioną. Czujemy się bardzo zagubieni, jeśli chodzi o miłość. Idealizujemy lub jesteśmy zakochani w iluzji.
Kiedy Wenus wkracza do Ryb, mogą również wejść do gry niektóre z bardziej mrocznych przejawów Wenus w Rybach. A to dlatego, że również 3 stycznia mieliśmy drugą opozycję między Marsem w ruchu wstecznym a Plutonem. Mars nadal znajdował się w znaku Lwa, a Pluton w Wodniku. I to jest bardzo napięty aspekt. W najgorszym przypadku może obrazować przemoc, gniew, nienawiść, urazę, atakowanie, próbę przeciwstawienia się rzeczom nad którymi nie mamy kontroli, wściekłość. Tego rodzaju energie są wyraźnie przeciwne Wenus w Rybach, która po prostu chce kochać wszystkich. Kiedy nie dostajemy tego, czego chcemy, możemy się zmienić. Chcemy tylko iluzji. Chcemy tego pięknego raju. Chcemy, żeby ta osoba była na piedestale. Chcemy gwiazdki z nieba. Mars w opozycji do Plutona, jest jak wściekłość, która się ujawnia, gdy nie dostajemy tego, czego chcemy, gdy tracimy kontrolę, gdy czujemy się pozbawieni mocy lub czujemy się odsłonięci. Pluton również może mówić o odsłonięciu. Można więc zauważyć, że jest to bardzo niekomfortowa kombinacja wpływów. Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest skorzystanie z Wenus w Rybach, która polega na współczuciu płynącym z miłości i życzliwości wobec siebie i innych ludzi, a także z Marsa i Plutona, które dają przejęcie kontroli nad tym, nad czym możesz i pozostawienie reszty. Nie bądź królową dram, gdy Mars w znaku Lwa wszczyna zamieszanie, bo chce być widziany i słyszany. Nie chcemy niczego takiego. Chcemy po prostu przejąć kontrolę tam, gdzie możemy i zostawić resztę, bo jest to marnotrawstwo energii, a potencjalnie może to prowadzić do konfliktów.
6 stycznia Mars wchodzi do Raka, a my zaczynamy rozpamiętywać przeszłość. Mars ma trudności w znaku Raka, ponieważ jest to znak jego upadku. Rak to znak, w którym dużo bardziej chodzi o dom i rodzinę, o dbanie o wszystkich, a także o dobre, odżywcze jedzenie, relaks i poczucie bezpieczeństwa. Mars nie jest tym zainteresowany. On jest wojownikiem. Chce wyjść, bronić domu, walczyć o swoją ziemię i zdobyć to, czego chce. Natomiast z pozytywnego punktu widzenia możemy powiedzieć, że daje nam to mnóstwo energii, którą możemy poświęcić naszemu życiu domowemu i możemy odkrywać, czego chcemy, jeśli chodzi o nasze życie emocjonalne i domowe. Mars w Raku może mówić o naszych celach w tej kwestii, ale oczywiście jest w ruchu wstecznym, więc musimy to wszystko przeanalizować. Być może będziemy się zastanawiać, dlaczego żyjemy i gdzie żyjemy? Jak to się stało? Co zrobiłem, że znalazłem się w tym miejscu? A jeśli to miejsce mi się nie podoba, co muszę zrobić, żeby się z niego wydostać? To może być naturalny ciąg myśli, gdy Mars jest w Raku, ale może też być tak, że dostajemy dużo emocjonalnych rzeczy. Wracają do nas konflikty z przeszłości, albo ogólne konflikty rodzinne. To ważny wpływ Raka, ponieważ część z ruchu wstecznego ma miejsce w tym znaku, musimy więc powrócić do korzeni, dlaczego robimy to, co robimy. I Mars pomoże nam to zrobić.

Mars sfotografowany w naturalnych kolorach przez instrument OSIRIS europejskiej sondy Rosetta podczas przelotu obok planety. Zdjęcie wykonano 24 lutego 2007 r. z odległości 240 000 km. Rozdzielczość wynosi około 5 km/piksel. Obraz złożono z ekspozycji w filtrach pomarańczowym, zielonym i niebieskim. Źródło: ESA & MPS dla OSIRIS Team MPS/UPD/LAM/IAA/RSSD/INTA/UPM/DASP/IDA.
c.d.n.
Astrologica by Karo

