Blog, Czytelnia, Wglądy w przestrzeń

12.12.2025 Portal, który nie przyciąga światła, przyciąga prawdę.

No więc mamy ten 12 grudnia, znowu.
Znów internet zalewają jednorożce, światełka, anielskie skrzydełka i słodkie „manifestuj z obfitością, dziś magiczny dzień!” i człowiek nie wie, czy się uziemiać, czy po prostu iść spać.

Tymczasem prawda jest taka, że to nie portal życzeń. To portal selekcji.
Albo zejdziesz głębiej, albo odtworzysz cykl. Albo złożysz broń iluzji, albo dalej będziesz afirmować sukces, który Cię męczy.

Kiedyś 12 grudnia był bezwzględnie datą pełną nadziei, afirmacji, nowych początków i błyszczących portali, które miały spełniać życzenia. Dziś jest czymś zupełnie innym. W 2025 roku nie chodzi już o manifestację czegokolwiek. Nie chodzi o kolejny rytuał obfitości, nowe marzenia czy wpisywanie swoich intencji w zeszyt z gwiazdkami. Chodzi o zejście, o zejście Duszy do środka.

Więc co się naprawdę dzieje?

Toroidalny puls świadomości robi zwrot.12.12 to jak gdyby Dusza mówi:

„Halo, czy już mi pozwolisz wrócić do siebie, czy dalej będziesz mnie trzymać w hologramie ambicji, lęków i motywacyjnych karteczek?”

W 2025 to już nie portal „do światła”, raczej do wyzerowania fałszywego światła.


Objawy u ludzi?

– Niezrozumiałe zmęczenie?
– Chęć wyrzucenia telefonu przez okno?
– Ucieczka przed hałasem, tłumem i wizualną papką?
– Poczucie, że coś bardzo starego się kończy, ale nie umiesz tego nazwać?

Gratulacje. Nie zwariowałeś. Zbliżasz się do sensu istnienia. Nie musisz siedzieć w kadzidle.
Nie musisz mówić „ommmm” ani zakładać białej szaty.Po prostu:

  • Zamknij się w sobie.
  • Zamilknij na chwilę.
  • Odłóż to, co nieprawdziwe.
  • I powiedz do Duszy:

„Okej, Wracaj. Nie potrzebuję już światła, które mnie oślepia; chcę tego, co pamięta.”

Ten dzień nie otwiera bramy na przyszłość, bardziej zamyka iluzję przeszłości. Zawija się spirala, która była otwarta przez tysiące dni i nocy, a teraz mówi: dość. Już wszystko było, już wszystko wiesz. Teraz czas zejść w głąb  bez złudzeń i oczekiwania.

Jeśli czujesz się zmęczona/zmęczony, jesteś dokładnie tam, gdzie trzeba.

Jeśli czujesz, że rzeczy nie mają już tego samego smaku – to dobrze.

Jeśli boisz się światła i szukasz ciemności, jesteś bliżej prawdy, niż kiedykolwiek wcześniej. Bo to światło, które znałaś, nie było źródłem, było odbiciem.

12.12 to nie święto. To cisza powinna być, w której usłyszysz swoje wewnętrzne kliknięcie.
Będzie zupełnie nispektakularne, nie do pokazania; ale będzie niezwykle prawdziwe. Ten dzień nie wydarza się na zewnątrz.
Nie będzie fajerwerków, astrologicznych cudów, ani natchnionych live’ów, które zmienią Twoje życie.
To będzie jak kliknięcie wewnątrz; jakby „reset” w hologramie.

I jeśli czujesz, że masz dosyć iluzji , to bardzo dobrze, bo 12.12.2025 too nie dzień magii. To dzień odwagi. Zejdź w siebie, bo tam czeka Czarne Słońce, to prawdziwe. A za nim – Ty.


To dzień, w którym nie dzieje się nic i właśnie dlatego wszystko się zaczyna.

Nie szukaj  więc przekazów i nie pytaj, co robić. Zrób z tego prawdę.
Usiądź w ciemności i połóż dłoń na sercu szepcąc:
„Zgadzam się zejść, bo szukam źródła. Nie chcę więcej iluzji.”

Nie musisz nic manifestować, wizualizować.
Wystarczy, że się zgodzisz i wrócisz do miejsca, w którym światło nie wypala, tylko pamięta.

To nie jest portal, który ma coś dać.
To jest portal, który ma wszystko zdjąć.

Nie musisz przez niego przechodzić, bo jeśli to czytasz, już jesteś po drugiej stronie.

Ten dzień jest początkiem końca starego światła.

Trzymam kciuki ~ J.W.

Z miłością